O autorze
Rocznik 1977. Studiował na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS w Lublinie. W swoich fotograficznych realizacjach odwołuje się do koncepcji intelektualnych, rejestrując napięcia i utopie współczesnej cywilizacji, co widać w "Demontażu", "Koleżankach i Kolegach". Prawdziwym fundamentem były dla niego studia Fotografii i Multimediów na ASP w Poznaniu. Dlatego w swoich projektach z łatwością pokazuje oddziaływanie zjawisk technologicznych na codzienne życie. Z niektórymi z nich wyjeżdża za granicę – "Gamers" wystawił w Galerii m55 w Atenach, "Face Lifting" w Budapeszcie, "UMPOLEN" w Wiedniu. Jednak jego stałym miejscem pracy i zamieszkania jest Warszawa.

Wsiąkanie / powierzchnia zagadki

Wszystko jest tu nowe, Lookout Gallery idzie za ciosem i otwiera drugą wystawę, Anna Orłowska po raz pierwszy prezentuje swoje fotograficzne fascynacje połączone z wideo, które także jest świeżym doświadczeniem artystki.

"Wsiąkanie" jest rozrzuconą opowieścią. Orłowska przygląda się zwierzętom, ludziom i przedmiotom, raczej z upojenia konstrukcją rzeczywistości, niż z potrzeby opowiedzenia jakiejś historii. Zarejestrowane, może podpatrzone, może przyniesione przed obiektyw sytuacje nie operują efektem pierwszej reakcji. Wśród mokrych liści oglądamy zanurzoną w wodzie głowę martwego jelenia, wymalowaną czarną postać na grupowym zdjęciu trupio wyglądających mężczyzn, dziwny ślad na śniegu. Anna Orłowska świadomie pozbywa się działania natychmiastowego wrażenia, pomija ten często nadużywany w sztukach wizualnych środek i od razu kieruje odbiorcę do kabiny obserwacyjnej. Ewidencja jest zagadką, jednak mamy do niej dostęp. Trochę przez szybę, ale jesteśmy bezpieczni. Możemy oglądać, analizować, mamy czas na nierozumienie. W tej bezpiecznej przestrzeni Orłowska buduje swoją opowieść, dla każdego widza znajdującą się w innym miejscu i czasie. Dlatego na środku galerii jest czarna dziura. Wyeksponowanie fotografii jak arkusza papieru na desce kreślarskiej przypomina kokpit, centrum dowodzenia. Wszystkie znajdujące się wokół fotografie wydają się być rozszerzeniem o możliwy świat, poszerzeniem pola czerni. Zagadka, jak uważa reżyser Guy Maddin, nie może być krzyżówką do rozwiązania, wynik powinien być nieznany, niedostępny nawet autorowi. Wtedy tylko będziemy do niej powracać by znowu się z nią zmierzyć. Anna Orłowska, jak sądzę, podobnie widzi rolę symboli i fakturę rzeczywistości. Czy jest coś co rozstrzygnie o wyniku obserwacji? Detal umieszczony przez autora? A może zbieżność z rozstrzygającymi obrazami w doświadczeniu widza? Anna Orłowska postawiła rewelacyjną wystawę, osobną na krajowej scenie fotografii. Może dlatego, że będąc przedstawicielką młodego pokolenia artystów nie są jej bliskie rozliczenia, nadgonienia, uzupełnienia lokalne. Jest świadoma, ale gdzie indziej.



"Wsiąkanie" to wystawa także kolekcjonerska. Od pewnego czasu można zauważyć wybuch jakości realizacji fotograficznych. Artyści inwestują w siebie, galerie nie schodzą poniżej standardu obowiązującego wszędzie na świecie, laboratoria fotograficzne oferują jakość, jedynie brak spinającego elementu. Odbiorcy z namiętną potrzebą posiadania, kolekcjonowania.

"Wsiąkanie" Anna Orłowska, kurator Kuba Śwircz, Lookout Gallery, Warszawa ul. Puławska 41/22









Trwa ładowanie komentarzy...